Archiwum miesięczne:Grudzień, 2002

juz jutro wigilia czas na zyczenia :)

pasek2.jpg

Jak obyczaj każe stary, według Ojców naszych wiary, Pragnę złożyć Wam życzenia w Dniu Bożego Narodzenia. Niech ta Gwiazdka Betlejemska, Która świeci nam o zmroku, Zaprowadzi Was do szczęścia I radości w Nowym Roku.

pasek.jpg

Tak wiec moi mili po prostu WESOŁYCH ŚWIĄT nie przejedzcie sie aby za bardzo :o)) wielki Świąteczny buziak dla was :)



Urodziny Piotrusia :)

Dla mojego Kochanego skarba wsiego dobrego samych 6 w szkole wiele radości i zadowolenia z komputera :) KOcham Cię bardzo mój mały kuzynku „braciszku”.
Tak dzię właśnie moje maleństwo kochane kończy 8 lat byłam na imprezie i było bardzo miło „maleństwo” bardzo sie cieszył z wszystkich prezętów. Może komuś wyda się dziwne, że do 8-letniego chłopaczka mówię maleństwo ale tak jakoś się utarło :)
A co u mnie??Coż nadal samotna „Niekochana”O.N.A słowa tej piosenki jakoś mi pasują do mnie bardzo może przesadzam ale tak jakoś jest nie jestem zrozpaczona czy załamana bo nie mam na to już siły po prostu jest mi smutno, że nie mam sie do kogo przytulić kogo pocałowac itp. Ale jestem mimo wsio jakas szcześliwa heh dziwna sprawa.
Nie przecze nadal czuje do „Niego” wielkie uczucia ale już się można powiedzieć pogodziłam ze stratą. Mam tylko nadzieję, że nasza przyjaźń będzie nadal trwać :)



Śnieg :))

Jojku dziś nareszcie spadł śnieg jestem bardzo z tego faktu zadowolona no może jednak Święta będą normalne i ze śniegiem :) taka mała rzecz jak śnieg a tyle mi daje radości wow szok serio cały dzień się obcieszam jak głupia. Jutro ide na USG ciekawe czy cosik znajdą z jednej strony chciałabym by nic nie znależli ale z drugiej jak coś znajdą to może wreszcie będę wiedziała co mi dolega. Już sama nie wiem czego chce. Jedno co jest pewne a co wczoraj zrozumiałam to, to że muszę się radykalnie zmienić musze wreszcie zacząć kożystać z życia a nie użalać się nad sobą więc do dzieła :)

smiling.gif



Ehh w sumie nie jest az tak zle

Wlasnie doszlam do wniosku ze jestem glupia ludze sie mimo iz w glebi wiem ze to jest bez sensowne. No coz najwyzszy czas przejrzec na oczy i dostrzec to ze nie jest kolorowo i poki co tak bedzie. Nie moze byc inaczej niestety. Ale nic to bede silna i nie dam sie pokonac przeciwnosciom losu. Teraz klade sie spac jak wstane zaczne nowe zycie :) pa



Mikołajki :)

Dla większości to dzień uśmiechu i radości. Dla mnie nie dokońca :(. A teraz dlaczego… hmm od czego zacząć no może od samego początku. Wczoraj o godz. 6.15 na mszy „Roratniej” dla dzieciaków była intetncja za moich dziadków i pradziadków, więc wypadalo iść i ja z mamą i bratem tak też zrobiliśmy. Wstaliśmy o 5.15 i poszliśmy do kościoła po drodze zachaczyliśmy o piekarnie chciałam przestraszyć Lile i Monikę no i się pożądnie zdziwiły jak mnie zobaczyły przed 6 na nogach hihi. No ale nie o tym chciałam mówić, od piekarni poszliśmy bezpośrednio do kościoła. Po drodze mówiłam mamie, że mnie coś się źle czuję no ale zwaliłyśmy to na nienaturalnie wczesną porę jak na moją pobudkę. No nic weszliśmy do kościoła roraty się rozpoczęły a ja zaczęłam sie coraz gorzej czuć. W pewnym momencie gdy wszyscy stali ja już nie mogłam i sobie usiadłam obciach jak nic ale mówie do mamy, że się źle czuję ona na mnie a ja ponoc blada jak ściana. Powiedziała mojemu bratu żeby mnie wyprowadził na zewnątrz brat mnie pod ramie a ja do niego: „nie ja sama pójdę” przeszłam sama pare kroków i musiałam sie go złapać bo bym rozwaliła nos na posadce kościoła. Wyszliśmy z kościoła i oparłam sie o filar ale nawet trzymając sie jego nie mogłam długo ustać zaczęłam się usówać w dół i pamiętam tylko jak się otworzyły drzwi i moja mama podbiegła z bratem do mnie, potem pamiętam jak prowadzili mnie juz do toalety bym przemyła zimną woda twarz i poszłyśmy z mamą do domu brat został do końca mszy. W domu położyłam się i zasnełam. Jak mój tato przyszedł z pracy zmierzył mi ciśnienie krwi i miałam strasznie niskie bo cos 65/60 potem 70/60 troche sie martwili o mnie ale nic nie było ok 22 poszłam spać szybko jak nigdy hihi a dziś byłam u lekarza zreszta fajny gość bardzo miły wysłał mnie na ekg w poniedziałek ide na badanie krwi i 18 na usg a do tego musze jeszcze iść do gin. i dermat. nie chce mi sie no ale musze sie dowiedziec co sie ze mna dzieje no a teraz mykam bo na chaciku czekaja znajomi :) mam stracha boje się żeby to nie było coś poważnego a do tego nie ma R. a tak mi jest dzisiaj potrzebny :( oki kończe papa



Whitney Houston – I Have Nothing (i nic wiecej dzis)

Verse 1:
Share my life
Take me for what I am
‚Cause I’ll never change
All my colors for you

Verse 2:
Take my love
I’ll never ask for too much
Just all that you are
And everything that you do

Bridge:
I don’t really need to look
Very much further/farther
I don’t wanna have to go
Where you don’t follow
I will hold it back again
This passion inside
Can’t run from myself
There’s nowhere to hide
(Your love I’ll remember forever)

Chorus:
Don’t make me close one more door
I don’t wanna hurt anymore
Stay in my arms if you dare
Or must I imagine you there
Don’t walk away from me
(No, don’t walk away from me
Don’t you dare walk away from me)
I have nothing, nothing, nothing
If I don’t have you, you (you, you, you
If I don’t have you, oh, oo)

Verse 3:
You see through
Right to the heart of me
You break down my walls
With the strength of your love

Verse 4:
I never knew
Love like I’ve known it with you
Will a memory survive
One I can hold on to?



no i już grudzień :)

Wczoraj były Andrzejki myślałam, że będę je spędzaładomciu a tu prosze hehe nie. Z Lilą i Moniką kupiłyśmy 0,75 i poszłyśmy do nich do pracy na zaplecze i tam tą flaszeczkę obaliłyśmy same
było świetnie nabombiłyśmy się strasznie wszystkie musiały że tak powiem „pójść się przewietrzyć” ale suma sumarum było rewelacyjnie a teraz się wściekam bo Explorer mi szaleje chyba musze zrestartować kompa bo inaczej się nie uspokoi wiec jeszcze pozniej cos dopisze papa narka :) aha mój humor też jest lepszy ale wciąż tęsknie za R. hmm nie wiem czy mi to kiedys przejdzie oby oki narka mykam zrestartowac kompa papa




  • RSS