Archiwum miesięczne:Kwiecień, 2003

Hmmm… czas cos naskrobac ;]]

Heh swieta swieta i po swietach :// a ja mimo wsio nie mam nic do napisania tu :( wciaz nuuuuuuda :/ Tzn nie tak do konca bo w domu zawsze cos do zrobienia sie znajdzie ;] ale coz za przyjemnosc jest w sprzataniu czy gotowaniu obiadu??? Heh zadna :/
Cieszy mnie tylko pogoda ;] jest coraz cieplej ptaszki cwierkaja (co nie zawsze jest mile tzn. np. taki cwierk o 5 czy 6 rano gdy ja mam 5 faze snu kto by to zniosl :/ ), dzieciaki sie bawia na dworze (halasuja), coz wiecej dodac CUuuDOWNIE ;]
Szkoda tylko ze ja siedze w tych czterech scianach mieszkania w miescie zabitym dechami gdzie nie ma gdzie wyjsc bo albo lokal dla „wyzszych sfer” albo „speluna” dla pijakow i tym podobnych ludzi.
Porazka jednym slowem
Ale coz trzeba zyc dalej z nadzieja ze cos sie zmieni na lepsze.
Kurde znow wraca do mnie negatywne dolujace podejscie do zycia i do ludzi grrrrrr musze gdzies isc na jakas impreze bo oszaleje.
Zaczynam pisac juz jak schizofremik ehhh no coz ojca i matki nie poprawie jestem jaka jestem ……..



…Swieta …Big obrzarstwo ;//

No na poczatek chcialam zlozyc zyczonktorzy tu lookaja czasem ;]]hihi przyznam sie ten wierszyk sama dostalam w kartce od kolezaneczki ale mysle ze moge go tu zamiescic i dla was dedykowac ;]]

Wiosna, wiosna w rozkwicie!
Radosne dzwonów bicie
obwieszcza zmartwychwstanie!
Śmierci pokonanie, wiosny powitanie!
wiosna, wiosna w rozkwicie,
budzi się natura, rodzi się życie.
Miło, świątecznie dokoła,
nic nas zasmucić nie zdoła.
Na stole bazie w wazonie,
cała ziemia w blasku tonie.
Życzenia Wesołych Świąt! Ducha pogody!
Wesołych Świąt! Dużo dobrego!
Zdrowia i jajka smacznego!

wielkanoc.jpg

A tak przy okazji wpisze pare slow :/ Ehhh pogoda sie zepsula ;// szkoda straszna bo przez ta pogode moja glowa szaleje :( piekielnie boli a tabletki nie pomagaja mam nadzieje ze taka pogoda bedzie tylko dzis a jutro bedzie piekne sloneczko znow ;]]



Slicnie sie na dworze dzieje hihihi

A w mojej glowce wspomnienia :]
1 wiersz to moja najdluzsza ostatnimi czasy milosc :] ktora mimo iz sie skonczyla zamienila sie w przyjazn :]

***
Mówisz, że odchodzisz …..
Biała chusteczka powiewa na wietrze …
- że kochałeś, ale już nie kochasz …
Jakże łatwo i często wypowiadałeś te słowa …
- że poznałeś inną …
Słońce nade mną zgasło .
- że nie chcesz mnie oszukiwać i dlatego …
Podaliśmy sobie dłonie,
milczenie okryło nas czarnym płaczczem.
Wiatr porwał białą chusteczkę.

2 wiersz to ostatnie moje uczucie, no coz nie mam szczescia w lokowaniu uczuc i tym razem klapa

***

Kiedyś mnie kochałeś, lecz Ci się
znudziłam.Choć krótko kochałeś, ja
szczęśliwa byłam.Teraz mnie nie
kochasz, nie poznajesz wcale. Idziesz
zamyślony, albo wciąż udajesz.

Jest sobota, na dworze deszcz,
my idziemy tą samą drogą.
Tak niewiele trzeba, a więc …
Ale po co ?
Ty bezmyślnie patrzysz w przestrzeń
ja przymykam mokre oczy.
Szumią drzewa, a czas biegnie
i już koniec naszej wspólnej drogi.
Pryska czas, nadziei płomyk.
Nagle powiał chłodny wiatr.
A ja czekam i Ty czekasz.
Może na następny raz ?
Ja i Ty jak dwie piłeczki
co się wolno toczą w dal.
Czasem któreś sobie westchnie
i pomyśli „mamy jeszcze czas”.

Mimo iz nadal szukam milosci tej jedynej, tej prawdziwej chyba moge powiedziec ze jestem szczesliwa. Jestem szczesliwa ale i tak brak mi ramion ktore obejma gdy zle, brak mi ust ktore ucaluja spragnione me usta, brak mi osoby ktora bedzie zawsze gdy tego bede potrzebowac…..
Moze ktos sie zglasza na ochotnika???? ;]]]



„Bede snila”…… piekna piosenka ;]

Odeszli juz ostatni co scigali wiatr, w kraju uspionych miast. Zrenice jezior, ostrza traw, proporce drzew jak sen ooo i czas.
Ref: Bede snila swoja basn…(powroce tutaaaj)w mrocznych zamkach skryty skarb…(lecz jak)pedza konie w ciszy mgiel…(kto droge znaa) ktorzby mogl zatrzymac je….
W zapadlych murach wielka milosc, wielkie lzy. W zimnym spojrzeniu gwiazd. Piekni rycerze w srebnych zbrojach wsznosza sie ponad noc, ponad sen, ponad czas.
Ref: Bede snila swoja basn…w mrocznych zamkach skryty skarb…pedza konie w ciszy mgiel…ktorzby mogl zatrzymac je….

(Swooja basn)… Bede snila swoja basn…(powroce tutaaaj)w mrocznych zamkach skryty skarb…(lecz jak)pedza konie w ciszy mgiel…(kto droge znaa) ktorzby mogl zatrzymac je….
smiling.gif

Dzis ta piosenka rozwesela mi zycie jest sliczna :]] jesli ktos lubi ballady rzecz jasna ;]] a ja lubie jak widac ;]]



Ehh wlasnie skonczylam sprzatac :]

Jak na dzis mam dosc sprzatania narobilam sie jak wol, ale jeden plusik bo pracowalam tez i tu i jak widac linki sa widoczne ;]] hihi ciekawe jak dlugo hehe pewnie za jakis czas znow cos zepsuje. No ok to tyle tego wpisu moze pozniej cos jeszcze napisze. Pozdrawiam goraco was wszystkich :]] buziaczki kofffani



A bylo tak pieknie ehh :///

Heh myslalam, ze wreszcie bede mogla powiedziec, ze mialam zajebisty dzien buuu gdzie tam ehhh.
Zaczelo sie milo piekna pogoda wreszcie moglam sie ubrac w lzejsze ubrania i wyjsc na spacer. Popoludniu posiedziec na dworzeze znajomymi wreszcie z nimi pogadac raz a pozadnie. Po 20 poszlam z kolezanka po jej sis na stacje PKP po drodze mialam zarabisty humor. Dotarlysmy na stacje nie czekalysmy dlugo (nadal cale w skowronkach) wysiadla kumpela i w tym momencie zaczela sie kiszka ale to dalo sie przebolec. Po drodze stwierdzilysmy ze nie chce nam sie wracac na osiedle a tym bardziej do domu, wiec stwierdzilysmy , ze idziemy na miasto i do cholery ONA tez. Po drodze jej sie odwidzialo i zaczela nam robic problemy, ze ONA z nami nie idzie dalej bo my wygladamy jak ludzie a ONA jak lump grrr i zaczela nam podnosic cisnienie. Noi i kurde moj szczesliwy dzien prysnal w mgnieniu oka heh wlasnei weszlam do domu i nadal jestem wsciekla na Nia. Nie bede opisywac w szczegolach co sie ejszcze dzialo ale nerwy mi skoczyly cisnienie jeszcze bardziej , jednym slowem w ciagu godziny zjebala mi humor grrrr……
koniec bo jestem wsciekla :[[[[[[[



jestem wsciekla na bloga grrrr ]:[[[

Tak jestem wkurzona bo mi linkow nie widac nie widac gdzie ksiega gosci grrr a najgorsze jest to ze nie chce mi sie to zmienic :(( juz mam dosc moje nerwy puszczaja wiec koncze zabawe z blogiem na dzis. Nie wiem kiedy wroce do poprawiania tego poki co musze sie uspokoic :]ide sobie lepetynke umyc,aaaaa wlasnie od srody mam czerwony leb hehe troche dziwnie sie w redzie czuje no ale jest spoxik nawet fajnie :]].Ide, pozdrawiam goraco.
Szczegolnie goraco pozdrawiam dzis Meliske i Lupiego :]] kochane robaczQi ;]]]***



Sting „Desert Rose”

Heh moj humor daje wiele do zyczenia po prostu jest znmienny jak pogoda na pustyni :(
Nic mi sie nie chce. A dzis sobota i mase sprzatania jest na mojej lepetynie ehhh :( i jak tu sie cieszyc z mlodosci??? Ok koncze bo smuce :(
Meli powodzenia przy tworzeniu bloga slonko :]]****




  • RSS