Archiwum miesięczne:Styczeń, 2004

….cisza….

Czy wiecie jak przerazajaca moze byc cisza????…. w rozmowach z mama cisza nadal sie do mnie nie odzywa (a to strasznei boli :()…. cisza w pokoju gdy wstaje rano…. cisza w srodku dnia gdzie…. sie nie rusze tam nie ma nikogo tylko sciany meble i jakies badziewia na nich …. gdy wlacze kompa cisza… nie ma z kim porozmawiac a gdy juz kogos zmusze by pogadal ze mna to mi samej sie nie raz odechciewa…. no dzis bylo straznie nie luibie ciszy wlasnie zdalam sobie sprawe ze nie lubie jej w nadmiarze… lubie czasem odpoczac w ciszy ale to trwa chwilke … pozniej chce zycia a go nei ma :(…. nawet slonka nie bylo dzis bo wyjechal …. ehhh zapadlam sie w cisze i czuje ze w niej troche zostane…. nie chce a za razem chce… pomieszanie z poplataniem….
Teraz z dnia wczorajszego jedno zdarzenie…
Wczoraj moja przyjaciolka zabrala mi telefon i pisala do kogos esy wiec jesli ktos z was wczoraj jakiegos dziwnego esa ode mnie dostal to z gory uprzedzam (a moze juz z dolu bo po czasie ;/) ze to glupia zabawa Lilki ;] …. nie wiem do kogo wyslala bo skasowala ale na bank cos nabroila …. to chyba tyle tej notki…. aha nadal cisza od rana do wieczora a jutro czeka mnie powtorka z rozrywki na dodatek popoludniu moj brat zapowiedzial juz okupowanie kompa wiec od 16 mnie nei bedzie ;/ buuu a moze to i lepiej… ok koniec pa

A to bylo ale zostalo usuniete i teraz wrzucam to spowrotem nei wiem why ale wrzuce to tu niech jednak jest ;/ (dzis jest juz 17.II)

Heh znow wpadam w stany jakis dziwnych smutkow… zalow… rozpaczy :( dzis myslalam ze zaplacze sie za Toba … powiedziales czesc i za chwile juz pa :( 5 min… doslownie 5 min z zegarkiem w reku :( wiem ze pracujesz ciesze sie z tego bardzo bardzo bardzo :** ale czuje brak ciebie olbrzymi brak Twojej osoby :( …. wiem ze musze to przetrwac ze to jakos sie ulozy jakos sie przyzwyczaje… choc nie jestem tego pewna czy dam rade ….. jest mi zle nie rozmawiamy nie piszesz esow w ogole :( nawet nie masz czasu by wyslac jednego sygnala heh a one dla mnei byly jakas podpora ze myslisz ze pamietasz i tesknisz w jakis sposob dawaly mi nadzieje a teraz…. ta cisza ktora mnie przesladuje od jakiegos czasu znow mnie dopada dopada bo nie ma cie tam gdzie na ogol byles Ty jest cisza… calkowita cisza….
Wiem ze On tego nie przeczyta ale mi jest lzej … chyba…. juz sama nie wiem czy to wlasnie we mnei siedzi czy cos innego ;/ nie wiem juz nic …. potrzebuje albo odppoczynku albo pozadnego kopa w tylek…. Albo dluzszej rozmowy …. heh znow zamykam sie w sobie :( boje sie tego nie chce byc taka jaka bylam kiedys … zreszta calkiem nie dawno ;/….



…klutni ciag dalszy….

Wczoraj byl kolejny dzien zpiecia z mama zakonczony krzykiem moja nowa ksywka (od wczoraj jestem wedlug mojej kochanej mamy Tumanem tez wam sie podoba nei ? ;/)heh wypowiedziana a w zasadzie wykrzyczana ….
Polecialo troche lez zabolalo strasznei do teraz boli… boli nie samo slowo bo straszne to ono nie jest ale sposob w jaki zostalo wypowiedziane a takrze ton z jakim do mnei krzyczala i co wazniejsze powod (ktorego nie bylo). Nie wiem jak mam z mama juz rozmawiac dlatego wybralam najbezpieczniejsza metode komunikacji czyli gestykulacje i ogolnie mowiac mamy z mama ciche dni ;/ mi to pasi bo bynajmniej mnie zlewa i nie musze na nia patrzec…. mam jej chyba jak na razie dosc… musze psychicznie od niej odpoczac… moj tato stwierdzil ze z nami tak juz bedzie zawsze bo mamy identyczne charaktery i temperamenty i dlatego jak rozmawuiamy choiazby to leca iskry a jak juz sie klucimy to wtedy ziejemy ogniem ;/ heh ale serio nie lubie sie z nia klucic…czuje sie potem winna … nawet tak jak teraz nie zrobilam nic zlego a oberwalam…. a mimo to czuje sie jakbym dziwgala olbrzymi ciezar jakbym zrobila jej krzywde :(….
A wiecie co mnie jezcze dobija? heh zawsze to ja jestem winna(nawet gdy nie jestem) i zawsze to ja musze wyciagnac pierwsza reke i przeprosic … tak dla proformy heh bo jestem mlodsza a starszemu nei wypada…. ale coz ja myslalam ze jesli ktos jest starszy to madrzejszy … a jak to sie potocznie mowi szczegolnie dzieciom jak kluca sie o zabawke ..”…badz madrzejszy daj mu ta zabawke ty pobawisz sie nia pozniej…” heh wiec wniosek z tego ze to jednak wbrew pozorom osoba ktora wyciaga pierwsza reke jest madrzejsza??? czy mi sie zdaje??? heh nie wazne i tak kocham moja mama taka jaka jest … ale tym razem nie odezwe sie pierwsza ….KONIEC



…kim jestem?……

Hmm… bylam na piwq wlasnie wrocila…. zalapalam lekka faze zwana czasemdolkiem ;/ ….wzielo mnie na przemyslenia…
Dzisiaj poklucilam sie z mama o to ze nie jestem malym dzieckiem na ktorego kazdy krok trzeba patrzez zeby przypadkiem nie rozbilo sobie glowy …. heh moja mama jest nadopiekuncza to nie jest zle ale bardzo juz w moim wieku meczace ;/….
ale nie o tym chcialam pisac…
wlasnei zdalam sobie po raz juz chyba setny sprawe ze tak na prawde nikt z was mnie chyba nie zna…. myle sie czy nie? kto z was moze z pelna swiadomoscia powiedziec ze mnei zna???? nikt??? tak tez myslalam ;/… ja w sumie sama siebie nie znam do konca…. boje sie … placze…. smieje…. mysle….. ale nadal nic nie wiem ;/…. przypomnialam sobie dzis wakacje… i nie tylko…. przypomnialam sobie pare osob ktore mnie zranily w jakis sposob i ktore chyba ja tez zranilam ;/ …. jestem normalna czy moze sama sobie nieswiadomie utrudnaim zycie takimi pytaniami???a moze powinnam przestac pytac skoro i tak wiem ze nie poznam odpowiedzi??? heh i po co ja to pisze ? tez nie wiem … zakochalam sie na zaboj …. tego tez nie wiem po co wam pisze …. moje slonko i tak tego nie przeczyta i moze i lepiej dla niego ;/…. brak mi go i coz … ehhhh wpadam w dola bardzo glupiego dola pewnie rano jak wstane popatrze na ta notke i pacne sie w lepetyne ze to tu pisalam ;/ …. wiec moze lepiej skoncze bo za bardzo sie otworze za chwile …. wiec dobranoc ide sie polozyc szkoda ze dzis nie uslysze Jego glosu przed snem…. a tak On mnie uspokaja i daje nadzieje ehhh :( …. dobranoc…..



….zimno mi….

No tak caly zeszly rok minal mi bez chocby malego katarku a tu prosze… poczatek roku i ja jestem przeziebiona heh chyba juz zapomnialam co to katar kichanie i drapiacy bol w gardle…a do tego jakby wszystkiego bylo malo jestem tak oslabiona ze az mnei cos nosi ;/ …. wczoraj wqrzylam sie na ojca bo nie wiele potrzeba bylo by mnie wyprowadzic z rownowagi a on nie wiedzial o tym i przegiol ;/ …. wqrzona i przeziebiona wyszlam z domu na dworze wiatr jak cholera a madra anka z katarem strasznym bolem gardla bez szalika i bez czapki poszla sie przejsc ;/ spalilam pol paczki fajek z nerwow a pozniej poszlam odprowadzic Lilke na przystanek bo jechala do pracy na nocke… po drodze prawie nas snieg zasypal no ale jakos ta rozmowa z Lila uspokoila mnie i spokojna wrocilam do domu… A dzis… dzis mi sie odbija moja glupota ;/ karat jeszcze wiekszy niz wczoraj… jest mi zimno…. a mowic prawie w ogole nie moge tak mnei gardlo boli…. ehhh jestem glupia no ale coz ojca i matki nie poprawie ….



…Czeslaw Niemen……

Czesław Niemen – jeden z najwybitniejszych polskich muzyków – nie żyje. Zmarł wieczorem w Warszawie po ciężkiej chorobie. Miał 65 lat. Wokalista, instrumentalista i kompozytor był obecny na polskiej scenie muzycznej od ponad 40 lat. Od lat 60. na jego twórczości wychowywały się kolejne pokolenia Polaków. Zapoczątkował rozwój muzyki rockowej w Polsce. Komponował też muzykę jazzową. Był prekursorem big-beatu.

W 1963 roku jego pierwsza kompozycja „Wiem, że nie wrócisz” odniosła wielki sukces podczas koncertow w paryskiej Olimpii. Kolejnym sukcesem stał się utwór „Czy mnie jeszcze pamiętasz”, który w grudniu 1964 roku z własnym tekstem nagrała Marlena Dietrich. Przełomowym momentem w jego karierze w Polsce był występ z „Akwarelami” na V festiwalu w Opolu w 1967 roku, gdy zdobył nagrodę za piosenkę „Dziwny jest ten świat”.

Autor przebojów: „Dziwny jest ten świat”, „Czy mnie jeszcze pamiętasz”, „Pod papugami” bił wszelkie rekordy popularności.
Czesław Niemen do 1966 roku był członkiem „Niebiesko-Czarnych”, póżniej kierował własnymi zespołami: „Akwarele”, „Niemen – Enigamtic” oraz „Grupa Niemen”. Od lat 80. występował głównie jako solista. Do końca lat osiemdziesiątych występował na wielu imprezach muzycznych i festiwalach beatowych, rockowych i jazzowych w Polsce i na świecie. Potem skoncentrował się na pracy we własnym studiu. Odszedł od muzyki rockowej w kierunku eksperymentów z wykorzystaniem instrumentow elektronicznych i syntezatorów. Ostatnio w Polskim Radiu nagrywał album obejmujący unowocześnioną wersją akustyczną całego jego dorobku artystycznego.

Czesław Niemen w swoich utworach wykorzystywał teksty Cypriana Kamila Norwida, Adama Asnyka i Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Komponował też muzykę teatralną i filmową, między innymi, do „Wesela” Andrzeja Wajdy.

Dziennikarze muzyczni określają Czesława Niemena jako najważniejszego piosenkarza swego pokolenia. Podkreślają też, że dzielnie walczył z chorobą i miał wiele planów na przyszłość.

mourners-s.jpg

No i nie ma Niemena … :( oby mu Tam bylo lepiej niz tu :(



…….hmm………

13 heh no tak 13 ;/
*zgubilam rekawiczke (bardzo ja lubilam :()
*bankomat byl zepsuty ten blisko (na szczescie w rynku byl czynny ;/)
* w gazowni kolejka jak za komuny za miesem ;/(no przeciez w niej stac nie bede ;/)
* za gaz poszlam zaplacic na poczte … co za tym idzie zabrali mi 3,- ;/ obok przy okienku stala starsza pani ktora bardzo nie ladnei pachniala :S
* po drodze pare razy bym sie wywalila bo slisko mokro…. ochydnie :(
NIENAWIDZE 13 :/

Bylam u Lilki zabralam jej pare filmow…. wlasnie je przegralam… tylko kiedy ja je obejrze ;/
Ostatnio mi jakos dziwnie… ani smutno ani wesolo …. tak jakbym wygasala …. a to dopiero poczatek roku… kurde Anka wez sie w garsc …. Life is beautifull…. pomimo tych wszystkich wojen… glodu… obludy… niespelnianych obietnic… macenia ludziom w glowie mowiac ze w Uni bedzie lepiej…. GUZIK ten kraj umiera……… :((
Sorki za moj stan psychofizyczny ktory jakos nagle zaczyna sie robic tragiczny…..

jedynie moje slonko mnie trzyma w normalnosci… jestes kochany dziekuje :********
PARA.GIF



………….. nie wiem jaki tytul ;pp…………….

Zaczne moze apropos komentarzy do ostatniej notki ;pp hehe :
Jarek no nie mow ze nie masz z kim gadac :PPP hehe a Ania to co ;pp ja tylko latam dziury gdy jej nie ma wtedy szanowny pan Jarek sobie o mnie przypomina hehe ;] zartuje ;**** … a jesli chodzi o operacje .. to Jarek juz wie… nie mialam operacji wczoraj wrocilam ze szpitala….lekarze nie chcieli mnie operowac jak twierdza skoro juz raz kamien mi sie podzielil na pol tzn. ze jeszcze moze sie rozkruszyc i operacja nie jest potrzebna bynajmniej nie teraz…. suma sumarum…. skierowali mnie na kolejne juz 3 rozbijanie (tzw. litotrypsje) do Kedzierzyna-Kozla dzis tam dzwonilam zabieg mam ustalony na 2.II na godzine 10… nie lubie tego bo sam zabieg jest dziwny po nim czlowiek czuje sie jakby podali mu „glupiego Jasia” jezyk sie placze w ustach mowi sie strasznie inni boki z ciebie zrywaja… zaraz …. przeciez to jest „glupi Jas” tyle ze lekki heh no i jak tu lubiec takie glupie zabiegi… wbrew pozorom i temu co mowia lekarze taki zabieg potrafi dac „w kosc” doslownie i w porzenosni czasem boli i to nawet mocno…. ale najgorsze jest nastepnego dnia kiedy bol z samego rana jest juz tak silny ze bierzesz dzienna dawke mocnych lekow przeciwbolowych a bokl nie znika czolgasz sie po podlodze i gdryziesz z bolu dywan … a co gorsza po tym zabiegu nie mozna lezec a skakac biegac ruszac sie by pomoc kamieniowi a raczej jego kawalkom wydostac sie…. ale jak tu sie ruszac gdy bol jest tak silny??? heh fajnei sie mowi gdy sie jest lekarzem w bialym fartuchu ze stetoskopem na szyi ksiazeczka z receptami w reku i szafa wypelniona lekami przeciwbolowymi :(
heh no to sie wam wyzalilam…. mam po prostu juz dosc ciaglego bolu ktory czasenm jest tak silny ze nie moge normalnie chodzic :( ehhh zalosne ale prawdzuiwe… przykro mi ze to czytacie… pewnie co niektorzy pomysleli a ta znow sie nad soba uzala … heh tak uzalam sie bo nie mam nic innego do roboty …. jesli ktos chce z mila checia sie zamienie….ehhh ok koniec notki bo was zanudzam ;ppp papatki all



…Nowy Rok…

Jest juz 2004 rok… heh no coraz starsza sie robie kurcze no ;/…
W zwiazku z tym ze zaczyna sie ten NOwy Roczek no to moze by jakies postanowienie co??? hmmm… ale co by tu postanowic? a moze by tak :
1.zucic palenie… mimo iz i tak nie pale zbyt wiele ale pale i trzeba z tym skonczyc
2.schudnac pare kilo… bo w lecie trzeba jakos wygladac no nie? ;]
3.zyc pelnia zycia…. po prostu bawic sie ile wlezie i byc radosna…
4.laczy sie z 3 tzn… nie dolowac sie ;] a bynajmniej ograniczyc dolki :D
5. ograniczyc ilosc czasu spedzanego przed kompem…
6. isc na operacje …. juz wiem nawet kiedy ….5.I.2004 godz.9
7. znalezc prace i wreszcie czyms konkretnym sie zajac….ale to juz po operacji…
8….to moja szczesliwa liczba… moja 8 ;] i w tym punkcie …. postanawiam byc szczesliwa …kochac….byc kochana…. i jesli juz plakac to tylko ze szczescia … ;]

to sa moje wszystkie postanowaienia …kolejnosc ich zapisu jest nie wazna bo ostatni punkt np. jest dla mnie najwazniejszy ;] i mam nadzieje ze sie to postanowienie zisci i bede happy ;]
buziaki all papa ;]




  • RSS