…kim jestem?……

Hmm… bylam na piwq wlasnie wrocila…. zalapalam lekka faze zwana czasemdolkiem ;/ ….wzielo mnie na przemyslenia…
Dzisiaj poklucilam sie z mama o to ze nie jestem malym dzieckiem na ktorego kazdy krok trzeba patrzez zeby przypadkiem nie rozbilo sobie glowy …. heh moja mama jest nadopiekuncza to nie jest zle ale bardzo juz w moim wieku meczace ;/….
ale nie o tym chcialam pisac…
wlasnei zdalam sobie po raz juz chyba setny sprawe ze tak na prawde nikt z was mnie chyba nie zna…. myle sie czy nie? kto z was moze z pelna swiadomoscia powiedziec ze mnei zna???? nikt??? tak tez myslalam ;/… ja w sumie sama siebie nie znam do konca…. boje sie … placze…. smieje…. mysle….. ale nadal nic nie wiem ;/…. przypomnialam sobie dzis wakacje… i nie tylko…. przypomnialam sobie pare osob ktore mnie zranily w jakis sposob i ktore chyba ja tez zranilam ;/ …. jestem normalna czy moze sama sobie nieswiadomie utrudnaim zycie takimi pytaniami???a moze powinnam przestac pytac skoro i tak wiem ze nie poznam odpowiedzi??? heh i po co ja to pisze ? tez nie wiem … zakochalam sie na zaboj …. tego tez nie wiem po co wam pisze …. moje slonko i tak tego nie przeczyta i moze i lepiej dla niego ;/…. brak mi go i coz … ehhhh wpadam w dola bardzo glupiego dola pewnie rano jak wstane popatrze na ta notke i pacne sie w lepetyne ze to tu pisalam ;/ …. wiec moze lepiej skoncze bo za bardzo sie otworze za chwile …. wiec dobranoc ide sie polozyc szkoda ze dzis nie uslysze Jego glosu przed snem…. a tak On mnie uspokaja i daje nadzieje ehhh :( …. dobranoc…..